Translate

Popularne

Obserwatorzy

Kategorie

aktualne (2) ciekawostki (4) firma (3) Inspiracje (1) polecamy (4) sesyjnie (4) testy (2) tutoriale (2) wybrane (5) wyzwania (2)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą testy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą testy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 marca 2013

Tablet dla fotografa

autor: Paulina Drozda

Zapraszam Was dzisiaj na mój subiektywny test tableta Modecom FreeTAB 9704 IPS 2 X4. Z góry zaznaczam, że nie jestem sprzętowcem, jest to mój pierwszy tablet, natomiast co do barw i jakości obrazu mam oczekiwanie ponadprzeciętne.

Jeśli ktoś jest ciekaw dokładniejszej specyfiki to zapraszam na stronę PRODUCENTA, tam doczytacie wszystkie szczegóły.

Dlaczego ten? I po co w ogóle?

Tablet to dla mnie taki kompromis pomiędzy laptopem (który nie zawsze jest fajnie ze sobą dźwigać), a telefonem komórkowym (na którym wszystko jest maleńkie). Ma być moim kontaktem ze światem: synchronizacja z kalendarzem google, w którym mam plan działań, z FB oczywiście, pocztą itp. Ma być rozrywką (no tak, dzieci ciągle chcą grać w ptaszki, jak nie na tablecie to chociaż rzucając pluszakami w wybrany cel...) oraz oczywiście ma być moim mobilnym portfolio. I tutaj na tej funkcji się skupię.

Skoro znacie moje preferencje, to z pewnością nie zdziwi Was, że zainteresowałam się sprzętem, który wg opisów ma wyświetlacz "jak retina", w cenie około tysiąca złotych. Nie jestem gadżeciarą i nie mam sentymentów do jabłuszek. Ma działać i nie rujnować kieszeni. Wiem, że na ten test czeka wiele osób, ciekawych moich wrażeń :) Wy też chyba nie lubicie pustych kieszeni :)


Pierwsze wrażenia

Hmmm... mieszane. Tablet porządnie wykonany, nic nie trzaska, nie skrzypi, estetyczny. Wszystko płynnie chodzi (powiesił się kilka razy, głównie gdy moje dzieci w nieskoorynowany sposób go "głaskały"). Więc "usability" na piątkę. Jednak miał OGROMNE problemy z łącznością Wi-fi. Jedną sieć widział, innej nie... Połączenia się zrywały, po "zaśnięciu" nie chciał nawiązywać połączenia - trzeba było restartować. Kiedy wykluczyliśmy problem z siecią (jak to dobrze mieć męża informatyka, który ma też kolegów informatyków), już byłam gotowa oddać go na gwarancję. Dzwoniłam nawet do modecom do serwisu, ale nikt nie odpowiadał (nie raz...).

Kiedy już zrezygnowana miałam pakować go do pudełka i odsyłać do dystrybutora, wyczytałam że wyszedł upgrade softa. Ściągnęłam, zainstalowałam i... tablet hula :) Straciłam co prawda wszystkie aplikacje i dane, wszystko trzeba było robić od nowa, ale wreszcie działa :)



Do sieci włącza się momentalnie, po wyjściu z trybu uśpienia również :)


Drugie spojrzenie

No to przejdźmy teraz do tego co mnie najbardziej interesuje :)

Pokażę Wam porównanie obrazu tableta z monitorem, odbitką i telefonem. Odbitka moim zdaniem wyszła zbyt chłodna (to temat na zupełnie inny raz...), więc od razu zobaczycie różnicę w kolorystyce, ale to raczej wina odbitki a nie tableta.

test tableta Modecom FreeTAB 9704 IPS 2 X4

wtorek, 4 grudnia 2012

Drukarka termosublimacyjna

autor: Paulina Drozda
www.drozdaimmagine.pl

Przyszła wczoraj do mnie (a tak naprawdę przyniósł ja Pan kurier, którego podziwiam, że w ten upał tak od drzwi do drzwi...) nowiuteńka drukarka.

Miałam już różne sprzęty. Laserowe i atramentowe. Kolorowe i czarno-białe (chociaż to papier jest biały a drukarka tylko na czarno potrafi...). Ale takiej nie miałam :) Drukarka termosublimacyjna Canon Selphy CP800. A skoro jestem kobietą, to stwierdzenie "takiej jeszcze nie mam" jest powodem absolutnie wystarczającym aby chcieć ją mieć :) A tak poważniej - przyda się i to właśnie ze względów praktycznych ją kupiłam.

Pierwsze wrażenie.
Patrzę na pudełko.
Takie to małe? Wiedziałam że będzie małe. Ale TAKIE małe?

Otwieram pudełko.
A tam połowa to kabelek i kaseta do papieru.
Drukarka jest połowę mniejsza niż sugeruje to (takie małe przecież) opakowanie!

Pędzę na balkon pstryknąć cokolwiek aby mieć materiał do testów. Montuję kasetę z papierem, kasetę z tuszem (?). Taśmą barwiącą raczej. Trzeba je zakupić niestety osobno, bo drukarka jest "goła". Z zadowoleniem stwierdzam, że w drukarce jest gniazdo na moje karty CF. Jest też na SD, USB i jakieś jeszcze ustrojstwa.

Wkładam kartę CF, wybieram zdjęcie i zaczynam drukować. Drukarka jest skonstruowana na papier 10x15 cm. Można jeszcze jakieś mniejsze, ale dokupuje się osobno.

AAAAAAAAAAAAAAAa?
Drukarka wysuwa zdjęcie - jest całe żółte!
Nie, zaraz, zjada je ponownie i powleka magnetą, zjada i ufff.... kolor jest normalny...
Ba! Więcej, kolor jest ładny, żywy, kontury ostre... Wow! Mam naprawdę dobrą fotograficzną drukarkę atramentową, ale to maleństwo pobiło ją już w przedbiegach!

Na zdjęciach pokazuję Wam jak się ma rozmiar drukarki do wydruku 10x15 cm.