Translate

Popularne

Obserwatorzy

Kategorie

sobota, 21 czerwca 2014

Jak zaczęłam więcej zarabiać po zmianie cennika i podejścia do klienta.

Komunikacja z klientami stanowi najważniejszy element w procesie obsługi fotograficznej klienta indywidualnego. To ona decyduje o pierwszym wrażeniu klienta i sprawia, że jest on zadowolony z naszej pracy, że wraca do nas z kolejnymi zleceniami oraz, że poleca nas swoim znajomym.
Współpraca z klientem zazwyczaj rozpoczyna się od rozmowy telefonicznej, dlatego ważne jest aby była ona konkretna ale też przebiegała w przyjaznym tonie. Udzielając pierwszych informacji przez telefon zawsze staram się uśmiechać. Klient tego nie widzi ale kiedy uśmiechamy się nasz głos brzmi inaczej, jest bardziej entuzjastyczny i udziela się on również jemu. Staram się aby ta pierwsza rozmowa stanowiła bazę do dobrej znajomości, która później podczas sesji jest bardzo pomocna i sprawia, że wszyscy czują się swobodniej i potrafią się zrelaksować.
Sesja jest drugim etapem obsługi klienta, podczas której staram się rozluźnić atmosferę wplatając jakiś żart, chwaląc maluszka za dzielne pozowanie czy piękny uśmiech – rodzice bardzo lubią być dumni ze swoich pociech i wtedy chętnie współpracują pomagając mi przy zabawianiu dzieci. Tu dobre wrażenie musze zrobić ja sama, będąc pewną tego co robię, służąc radą zarówno tą profesjonalną (czy np. mamie do twarzy raczej będzie w kolorze białym czy czarnym) jaki i czasami po prostu życiową (świeżo upieczone mamy wiedząc, że ja również jestem mamą pytają o doświadczenia wychowawcze dotyczące maluszków). Sesja się kończy, rodzice wracają do domu a dla mnie zaczyna się praca i czas na przygotowanie zdjęć dla nich.
Do niedawna dostarczałam zdjęcia do wyboru w formie miniatur. Wysyłam je mailem, które czasami nie dochodziły ze względu na duża pojemność. Potem wpadłam na pomysł umieszczania ich na serwerze, aby klienci mogli sami je pobrać jednak tu z kolei pojawiały się problemy z pobieraniem zwłaszcza u tych klientów, którzy sporadycznie korzystają z Internetu. Kończyło się to na długich rozmowach telefonicznych lub wysyłaniu instrukcji z printscreenami. Cały ten proces ułatwił mi system Zalamo, który nie dość, że spowodował uproszczenie komunikacji z klientem to pozwolił mi zarabiać więcej na każdej niemal sesji. Decydując się na współpracę z Zalamo, musiałam zmodyfikować swoje pakiety. Do tej pory miałam 3 pakiety, każdy z inną ilością zdjęć. Jednym klientom to pasowało, innym nie do końca, ponieważ zdarzało się że zamiast 15 zdjęć (2 pakiet) , podobało im się 13, więc musieli dobierać jeszcze 2 lub ja musiałam odliczać odpowiednią kwotę.
Po zmianie oferty zostawiłam jeden pakiet podstawowy składający się z 10 zdjęć, za który klient płaci po wykonaniu sesji, pozostałe pakiety zamieniłam na opłatę za pojedyncze zdjęcie, dzięki czemu klient wybiera i płaci tylko za to co mu się podoba. Mając świadomość, że nie jest do niczego zmuszany i wybierając zdjęcia na spokojnie w domu zazwyczaj wybiera tych zdjęć więcej dzięki czemu ja też zarabiam więcej.


Przygotowując zdjęcia do wysyłki, wypełniam formularz danymi personalnymi ale zaznaczam także, czy sesja została opłacona, jeśli tak to ile za ile zdjęć klient już zapłacił i ile jeszcze ewentualnie będzie musiał dopłacić za dodatkowe zdjęcia, o ile takie wybrał. Dla mnie jest to duże uproszczenie, ponieważ nie tracę czasu na liczenie i odpisywanie klientowi, ponieważ on otrzymuje to z automatu od Zalamo.
Moją jedyną pracą jest teraz odebranie wiadomości od klienta z wybranymi zdjęciami i przyjemna praca nad ich obróbką.
Zmiana systemu pracy sprawiła, że mniej czasu muszę teraz poświęcić na techniczną obsługę klienta. Zalamo robi to za mnie a ja skupiam się tylko na konkretnej pracy -wykonaniu sesji i jej obróbce.
Przez ponad 3 miesiące korzystania z systemu Zalamo, tylko jeden klient wybrał pakiet, za który zapłacił i nie dobrał sobie dodatkowych zdjęć. Pozostali wybierali więcej pozwalając mi zarobić średnio ok. 320 zł więcej na każdej sesji. Rekordzista wybrał 44 dodatkowe ujęcia.

Dodatkowym atutem jest możliwość zasugerowania klientowi zdjęć, które według mnie są najlepsze. Czasami klient nie może sobie wyobrazić jak w końcowym efekcie będzie wyglądało dane zdjęcie ale kiedy ja mu je zasugeruję wie i ufa że doradzam mu dobrze.
Polecam zapoznanie się z systemem Zalamo i wypróbowanie bezpłatnych sesji próbnych. Dzięki temu usprawnicie swoją pracę i będziecie mogli zarobić więcej.


Narzędzie opisane w artykule znajdziesz pod adresem: http://www.zalamo.com







autor artykułu: Dorota Sekuła - fotobella.eu

Fotografią dziecięcą i noworodkową zajmuję się od ponad 3 lat. Brałam udział w wielu warsztatach m.in. Patrycji Baczkowskiej, Marty Góralskiej Wołosz oraz takich nie związanych z samą fotografią dziecięcą u Gregora Laubsch czy Grzegorza Płaczka. Fotografią zafascynowałam się dzięki moje przyjaciółce Marcie (Fotomia.pl) i teraz wspólnie dzielimy się naszymi doświadczeniami i uczymy się nawzajem. Moimi pierwszymi modelami oczywiście były moje dzieci, a teraz dzięki ciągle poszerzanej wiedzy mam możliwość pracy z innymi dziećmi, które są najwdzięczniejszymi modelami, a praca z nimi sprawia mi ogromną przyjemność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz